c_400_280_16777215_00_images_2018-04-26.jpg

Wiosną 1940 roku swój ostatni oddech oddali najznamienitsi polscy obywatele – polska elita. Zamordowano niewinnych ludzi bez przedstawienia zarzutów, bez aktu oskarżenia, bez śledztwa, zbrodniczym strzałem w tył głowy.

Pochowano ich we wspólnych dołach, które trudno nawet nazwać mogiłami. Polacy byli zrzucani do grobów seriami, bez najmniejszej chwili zawahania, bez jakiejkolwiek refleksji. Ofiarami zbrodni byli oficerowie, podoficerowie oraz szeregowi Wojska Polskiego, częściowo pochodzący z rezerwy (naukowcy, lekarze, inżynierowie, prawnicy, nauczyciele, urzędnicy państwowi, przedsiębiorcy, przedstawiciele wolnych zawodów), którzy po agresji ZSRR na Polskę, zostali po 17 września 1939 roku w różnych okolicznościach rozbrojeni i zatrzymani przez Armię Czerwoną na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jako jeńcy wojenni. Zamordowano także kilkutysięczną grupę funkcjonariuszy Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Granicznej i Służby Więziennej. Poza tym wśród ofiar było przeszło 7 tys. osób cywilnych, policjantów i oficerów bez statusu jeńca, osadzonych w więzieniach na terenie okupowanych przez ZSRR Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej. Ofiary zbrodni katyńskiej pogrzebano w masowych grobach w Katyniu pod Smoleńskiem, Miednoje koło Tweru, Piatichatkach na przedmieściu Charkowa, Bykowni koło Kijowa i w innych nieznanych miejscach. Ciała zamordowanych odkryto dopiero trzy lata później. W latach 1940–1990 władze ZSRR zaprzeczały swojej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską. Rosjanie przez wiele lat obarczali winą Niemców. W czasach PRLu wspominanie o Katyniu groziło więzieniem, w szkołach nie uczono o tych wydarzeniach. Jedyne publikacje dotyczące losu kilkunastu tysięcy polskich oficerów wymordowanych przez Sowietów docierały poprzez wydawnictwa podziemne lub zza granicy. Jednak 13 kwietnia 1990 roku, 78 lat temu oficjalnie przyznano, że była to „jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu”, której dokonała radziecka policja polityczna NKWD. Aby przypomnieć mieszkańcom Piotrkowa Trybunalskiego o tej straszliwej zbrodni, działacze miejscowego oddziału rozdawali ulotki informacyjne, a także wykonali w centrum miasta wystawę złożoną z portretów kilku ofiar bestialstwa NKWD. Piotrkowianie mogli między innymi zobaczyć wizerunek Janiny Lewandowskiej – jedynej kobiety zamordowanej w Katyniu, Wiktora Martini – działacze przedwojennego Obozu Narodowo-Radykalnego czy Andrzeja Hałacińskiego – autora słów pieśni ,,My, Pierwsza Brygada”.

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd