c_400_280_16777215_00_images_photo_wolyn.jpg

Zbrodnia Wołyńska zwana również jak najbardziej słusznie „Rzezią Wołyńską” to nie tylko wydarzenia z 11 lipca 1943r. tzw. „Krwawej niedzieli”. Od 1930 był to stały, starannie przygotowany przez ukraińskich nacjonalistów proces mający na celu eksterminacje polskiej ludności z terenów Wołynia, Małopolski Wschodniej oraz Lubelszczyzny. Tuż po odrodzeniu się państwa polskiego w którym znalazło się około 5 milionów Ukraińców zaczęło dochodzić do incydentów

, aktów terrorystycznych, oraz wystąpień antypolskich na wyżej wymienionych ziemiach. Ukraińscy nacjonaliści siłą oraz przemocą starali się stworzyć suwerenne państwo. Próby te nie powiodły się, a konwikt z roku na rok narastał. Również Polski rząd w wyniku eskalacji przemocy z biegiem czasu zaostrzał politykę wobec narodu ukraińskiego. Wybuch drugiej wojny światowej i zajęcie Polski przez dwa mocarstwa był kolejna szansą dla Ukraińców którzy postanowili ją wykorzystać. Widzieli możliwość uzyskania suwerenności poprzez sprzymierzenie się z hitlerowskimi Niemcami. Jeszcze we wrześniu 1939 roku liczący około 600 osób ukraiński oddział płk. Romana Suszki wziął udział w inwazji na Polskę. Po agresji Hitlera na Związek Sowiecki nacjonaliści ukraińscy z OUN opowiedzieli się po stronie nazistów. Powstała ukraińska policja pomocnicza, do której Niemcy przyjmowali ochotników. Już na początku okupacji Niemcy na podstawie list sporządzonych przez OUN rozstrzelali w Krzemieńcu, Kostopolu i Równem kilkuset przedstawicieli inteligencji polskiej i żydowskiej. Niemców wkraczających do miast i wsi, witano z entuzjazmem i radością. Jednak po ogłoszeniu przez Ukraińskich nacjonalistów „Odrodzenia Ukrainy” 30 czerwca 1941 roku, Gestapo zaczyna zwalczać ONU i likwiduje ich oddziały z którymi dotychczas współpracowali. Większość wciela do pozostawionej policji pomocniczej. W wyniku strat w wojnie obronnej, ucieczek z zajmowanych ziem, wywózek to obozów koncentracyjnych, aresztowań oraz morderstw liczba Polaków na Wołyniu i okolicach drastycznie spadła. Polacy pozbawieni w dużej mierze, działaczy społecznych, wojska, inteligencji starali się być grupą nie tworzącą sytuacji konfliktowych. Jest to ważne gdyż część ukraińskich historyków uważa iż ludobójstwo którego dokonano na naszych rodakach było wynikiem długofalowego konfliktu. Prawdziwym powodem była jednak możliwość bezkarnego mordowania prawie bezbronnej ludności za pozwoleniem władz okupacyjnych co zbrojne ramię ONU czyli UPA czyniło z wielkim zapałem i starannością. Po rozprawianiu się Ukraińców z ludnością żydowską, która mordowali z podobnym entuzjazmem, już na początku 1943 roku zaczęło dochodzić do sporadycznych ataków na ludność polską. Z czasem proces ten zaczął się nasilać. OUN-UPA osiągnął olbrzymie rozmiary. W kwietniu tego roku powstaje SS Galizien, a sojusz Ukraińców z nazistami staje się ich podstawowym założeniem OUN-M frakcji tzw. „Melnykowców”. Mordy na ludności polskiej zaczęły rozlewać się na wszystkie województwa. Najbardziej krwawy był lipiec, a zwłaszcza „krwawa niedziela” 11 lipca kiedy to o świcie jednocześnie napadnięto na 99 polskich wsi oraz osad. Mało kto uszedł z życiem, a otoczeni ludzie nie mieli szans ucieczki. W samym tylko lipcu taki sam los spotkał 530 miejscowości. Trzeba tu zaznaczyć, że zbrodniarze z UPA nie oszczędzali nikogo. W bardzo brutalny, wręcz sadystyczny sposób mordowano nie tylko mężczyzn, ale również kobiety, dzieci oraz ludzi w podeszłym wieku. Dochodziło do makabrycznych scen których postawiłem tutaj szczegółowo nie opisywać. To, że do zabijanie nie używano tylko broni palnej, a siekier, wideł, pił, noży i wielu innych przedmiotów codziennego użytku świadczy o horrorze jaki przeżyli nasi rodacy i bestialstwie Ukraińców. Nad mordowanymi się pastwiono, dochodziło do gwałtów. Napadnięte wsi i osady grabiono, a następnie palono aby nikt już do nich nie powrócił. Palono i bezczeszczono kościoły katolickie. Bezbronni, zdziesiątkowani rodacy aby uniknąć straszliwej śmierci uciekali do Niemców aby szukać u nich schronienia. Potwierdza to tylko dramat tamtych wydarzeń. W tamtym tragicznym okresie Polacy próbowali się również bronić. Powstawały nieliczne punkty oporu. Miejscowe oddziały AK powstałe w drugiej połowie 1943 roku na bazie organizacji samoobrony starały się bronić jak mogły ludność cywilną lecz jednoczesny przymus walk z okupantem niemieckim mocno utrudniała ich starania. W wyniku antypolskiego terroru w latach 1943-1945 na Ukrainie bestialsko zamordowano według ostrożnych obliczeń blisko 150 tysięcy naszych rodaków, prawie pół miliona uciekło lub zostało zmuszonych do przesiedlenia. Z 2500 miejscowości które zamieszkiwali Polacy 1500 zniknęło z powierzchni ziemi. Dziś niektóre środowiska próbują dla zachowania poprawności politycznej wmówić Nam, że wydarzenia tamtych lat to był epizod wojenny, że takie były czasy, że nie ma co rozpamiętywać tego co było. Prawda jest jednak inna i nazwijmy ją po imieniu. To było zaplanowane i wykonane z niesamowitym zapałem przez morderców z UPA ludobójstwo. Trzeba tu jednak dopisać, że nie wszyscy Ukraińcy zachowywali się w ten sposób, wielu nie przyłożyło ręki do tej zbrodni, a byli i tacy którzy wręcz bronili Polaków przed smiercią. Jednakże dziś na Ukrainie odradza się kult UPA, dziesiątki młodych ludzi podczas publicznych wystąpień prezentuje czarno-czerwone flagi, oraz portrety zbrodniarzy. Tym bardziej My Polacy powinniśmy dbać o to aby pamięć o naszych rodakach którzy stracili życie podczas „Rzezi Wołyńskiej” nigdy nie wygasła. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie…

DMC Firewall is a Joomla Security extension!