Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image http://narodowalodz.pl/images/88906_rodzina-ludzie-stopy.jpg
There was a problem loading image http://narodowalodz.pl/images/88906_rodzina-ludzie-stopy.jpg
There was a problem loading image http://narodowalodz.pl/images/m%20vdnbfndb.jpg
There was a problem loading image http://narodowalodz.pl/images/m%20vdnbfndb.jpg

88906_rodzina-ludzie-stopy.jpgNiektórzy twierdzą, że w środowisku narodowców przeważa paradygmat rodziny, w której króluje "patriarchat" - przeznaczeniem kobiety jest zajmować się domem, podczas gdy do mężczyzna należy podejmowanie decyzji i realizowanie się na drodze kariery zawodowej. Najwyższy czas obalić ten mit.

 

"Rodzina w niełasce" – tak brzmi tytuł artykułu zamieszczonego w 1938 roku na łamach dwutygodnika Alarm. Był to organ prasowy Związku Polskiego (Związku Popierania Polskiego Stanu Posiadania), skupiającego kupców promujących polskie przedsiębiorstwa. Jego oddział stołeczny, a wraz z nim i redakcja pisma, były zdominowane przez działaczy Obozu Narodowo – Radykalnego „ABC”. Ten i więcej artykułów dają nam obraz sytuacji polskich rodzin – z narodowo-radykalnego punktu widzenia.

Rodzina była i jest uznawana przez narodowych radykałów za fundament Narodu - związek kobiety i mężczyzny oparty na wspólnym, harmonijnym pożyciu, w którym kształtują się postawy młodego pokolenia. Jest to najmniejsza, a zarazem odgrywająca wielką rolę w wychowaniu przyszłych pokoleń, społeczność. Dlatego już w latach 30 XX w. działacze narodowo-radykalni dążyli do zapewnienia jej uprzywilejowanej pozycji i postulowali konieczność jej ochrony ze strony państwa.

Czołowym problemem, dostrzeżonym przez narodowych radykałów, była pogarszająca się sytuacja demograficzna - w społeczeństwie polskim rodziło się coraz mniej dzieci. Kryzys ekonomiczny, a w konsekwencji trudniejsze warunki życia doprowadziły do upowszechniania się modelu 2+1 wśród polskich rodzin – na więcej niż jedno dziecko nie było ich stać. Do tego trudne warunki na rynku pracy, które często faworyzowały osoby bezżenne (preferowano zatrudnianie panien i kawalerów) oraz pracodawcy, którzy zwalniali kobietę, gdy ta wyszła za mąż bądź gdy zaszła w ciążę – wszystko to przyczyniało się do pogarszającej się sytuacji demograficznej polskiej ludności.

Co ważne w myśli narodowo-radykalnej to miejsce przyznawane rodzinie i pierwszeństwo dla jej funkcji wychowawczej. Dom rodzinny miał być miejscem najważniejszym dla kształtowania postaw i hierarchii wartości, na dalszym planie były instytucje publiczne. Słusznie obawiano się, że w przeciwnym razie mogłoby to doprowadzić do masowej indoktrynacji kontrolowanej przez władze, tak jak miało to miejsce w ówczesnej Rosji Sowieckiej, i – mówiąc otwarcie – jak ma to miejsce dziś w polskich szkołach. Pomijając modny ostatnio temat wprowadzania edukacji seksualnej (nie mylić z wychowaniem do życia w rodzinie!), dzisiejsza edukacja odbiera rodzicom rolę wychowawców,  za ich plecami kształtując światopogląd dzieci według „unijnych standardów”.

Z krytyką ze strony narodowych radykałów, obok komunizmu, spotykał się także hitleryzm, choć zapewne środowiska „antyfaszystowskie” wolałyby ten fakt pominąć. To właśnie działaczki i działacze narodowo-radykalni zwrócili uwagę na fakt, iż choć naziści przynajmniej pozornie skłaniali się ku rodzinie jako podstawowej komórce społecznej, jednocześnie dopuszczali mechaniczny dobór ludzi oraz sterylizację jednostek „nieodpowiednich” (czyż to nie środowiska lewicowe dziś postulują dopuszczenie aborcji dzieci mogących urodzić się z wadami rozwojowymi?). Choćby teza Alfreda Rosenberga, czołowego teoretyka nazizmu, który przewidywał dopuszczalność poligamii dla jednostek wyjątkowo cennych – ta i inne pozostały niedopuszczalne dla naszego nacjonalizmu chrześcijańskiego.

Wraz z przeobrażaniem się społeczeństwa polskiego również w myśli narodowej zachodziły zmiany. Początkowo nieprzychylne opinie o pracy pozadomowej kobiet zastąpiła chęć zachowania równowagi rodzinnej pomimo podejmowania pracy przez matki. Postulowano m.in. tworzenie żłobków i przedszkoli przy dużych zakładach pracy, poddanie reformie systemu uposażeń w instytucjach publicznych, wprowadzenie tzw. płacy rodzinnej oraz zapewnienie przez pracodawców ubezpieczeń od wypadków w pracy – zarówno dla mężczyzn jak i kobiet.

     

m vdnbfndb.jpgPonadto, na dowód ewolucji jaką przeszła myśl narodowa, w 1938 roku Porozumienie Organizacji Narodowo-Radykalnych ustaliło wytyczne dotyczące kwestii społecznych, w tym także tych dotyczących rodziny. Stwierdzono jasno, że "za byt rodziny i wychowanie dzieci taką samą odpowiedzialność ponosi kobieta jak i mężczyzna". Rola ojca nie sprowadza się jedynie do dbania o bezpieczeństwo ekonomiczne rodziny, ma ona bowiem ogromny wpływ na kształtowanie się tożsamości i charakteru dzieci. Obecność i aktywne uczestnictwo obojga rodziców sprzyja rozwojowi dziecka. Warto o tym pamiętać, także w przypadku rodzin po rozwodzie. 

Tak na temat rodziny wypowiadała się jedna z czołowych działaczek ONR „ABC”, Maria Rutkowska:

 

Państwo narodowe, chcąc pomnażać swoją siłę, musi dbać o instytucję chrześcijańskiego małżeństwa i stwarzać sprzyjające jej warunki gospodarcze, o ukrócenie wszelkiej swobody i dowolności w sprawach seksualnych oraz o zapewnienie rodzinie katolickiej atmosfery duchowej, warunków prawnych i materialnych, dla jak najlepszego spełniania jej zadań.

 

Należy pamiętać, że młode pokolenie narodowców w latach 30 XX wieku podkreślało katolicki charakter małżeństwa, który wyrażał się w jego nierozerwalności, monogamiczności oraz poszanowaniu zasad moralnych przez małżonków. 

Niektórzy twierdzą, że w środowisku narodowców przeważa paradygmat rodziny, w której króluje „patriarchat” - przeznaczeniem kobiety jest zajmować się domem, podczas gdy do mężczyzna należy podejmowanie decyzji i realizowanie się na drodze kariery zawodowej. Najwyższy czas obalić ten mit.  Tak kreowany obraz rodziny stawia dzisiejsze środowisko narodowców na przegranej pozycji w oczach wielu, niesłusznie przypisuje im trwanie w przestarzałych schematach, mimo iż te ostatnie dawno zostały przełamane. Podobna opinia czyni z rodziny anachronizm, przestarzały stereotyp, który należy obalić. Tym bardziej należy o tym pamiętać w dobie niekończącej się „debaty” publicznej, w której coraz śmielej mówi się o „otwarciu na inne formy rodziny”, wypaczając przy tym jej istotę.

 

Marta ONR

 

Bibliografia:

A. Meller, P. Tomaszewski, Życie i śmierć dla narodu! Antologia myśli narodowo-radykalnej z lat 30. XX wieku, wyd. II, Warszawa 2011

A. M. A, Rodzina katolicka w ustroju narodowym, Ruch Młodych, 1935, nr 3, s. 37

Wytyczne dotyczące roli kobiety, będące wyrazem poglądów Komitetu Porozumienia Organizacji Narodowo-Radykalnych, Falanga, 1938, nr 25, s. 3

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd