c_400_280_16777215_00_images_news_2017-07-06-radek-zamojski-artykul-kierunki.jpg

Zastanówmy się, czym są narkotyki. Mówiąc najprostszym językiem narkotyki to substancje  chemiczne uaktywniające części mózgu, które na co dzień nie są aktywne, dlatego też są one nazywane środkami psychoaktywnymi.

Gama obecnych substancji na rynku jest bardzo szeroka, każdy może znaleźć coś dla siebie, co stanowi bardzo duże zagrożenie w szczególności dla młodych, ciekawych świata ludzi.

Często wśród ludzi zarówno przeciwnych, jak i u osób „sympatyzujących” z narkotykami pojawia się stwierdzenie, że wszystko tak naprawdę jest narkotykiem. Kawa, herbata, cukier, słodycze. Teoretycznie tak jest. Pamiętajmy jednak, że właśnie takie produkty jak kawa czy cukier mogą wpływać niekorzystnie na nasze zdrowie fizyczne, ale tylko po bardzo długim okresie ich stosowania. Narkotyki mogą zrujnować nam życie w bardzo krótkim czasie i nie chodzi tylko o zdrowie fizyczne, które oczywiście narkotyki demolują, ale o przede wszystkim zdrowie psychiczne. Ma na to wpływ właśnie aktywacja niektórych partii mózgu, na co nie każda psychika jest gotowa.

Powodów, dla których ludzie zaczynają bardzo niebezpieczną „grę” z narkotykami i innymi substancjami psychoaktywnymi (mam tutaj na myśli dopalacze), jest bardzo wiele. Wiele z powodów jest spowodowanych myśleniem podświadomym, które wytwarza się w umyśle człowieka chcącego spróbować zagrać z pozoru niegroźną „partyjkę” konkretny argument.

Bardzo duże znaczenie, a właściwie kluczowe jest środowisko, w którym się znajdujemy. Przy tym wątku pojawia się często stwierdzenie, że młody człowiek ma ochotę zaimponować swoim kolegom. Pamiętajmy, że ludzie którzy zaczynają brać bardzo często, są ludźmi inteligentnymi, których mijamy codziennie na ulicy, czasem nawet rozmawiamy i nie wiemy, że mają z tym jakikolwiek problem. Na swoim przykładzie, jak i na przykładach moich kolegów, z którymi bardzo często rozmawiałem na tematy z tym związane, mogę stwierdzić, że nawet jeśli tak jest, to jest to mały odsetek ludzi, bo nie znam nikogo, kto zaczynałby brać z tak błahego powodu. Często po prostu wychodzi to samo z siebie. Nadarza się okazja, z której się korzysta.

Wracając jednak do podświadomości człowieka, które odgrywa tutaj dość znaczącą rolę, uważam, że bardzo duże znaczenie ma przeszłość każdego z nas do momentu, kiedy staniemy przed decyzją czy brać czy nie. Często problemy rodzinne, kłótnie z rodzicami, alkohol w domu oraz niepowodzenia w szkole mają spory wpływ na tego typu decyzję u młodych ludzi. Młodzi ludzie z takimi problemami, jak i z wieloma innymi (tak było w moim przypadku), szukają po prostu zrozumienia u innych i wspólnego języka z rówieśnikami lub ze starszymi kolegami. A jak wiadomo nic tak nie łączy, jak właśnie narkotyki. Ma to bezpośredni związek z tym, o czym mówiłem w pierwszej części mojej wypowiedzi. Chodzi o uaktywnienie odpowiednich partii mózgu, dzięki którym osoby po zażyciu odbierają na tych samych falach.

Należałoby się zastanowić czy warto ryzykować życie, zdrowie, kontakt z rodziną, karierę lub wykształcenie dla tych kilku godzin nadawania na tych samych falach z ludźmi, z którymi i tak nie będziemy mieli wspólnego kontaktu na co dzień do momentu, kiedy znowu się nie  naćpamy? Czy warto ryzykować kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin przyjemności, żeby później mieć zmarnowane wiele lat spędzonych na terapiach ośrodkach albo więzieniu, bądź w „najlepszym” przypadku utraty cennego zdrowia i cennego życia? Moim zdaniem oczywiście nie, natomiast wybór należy do każdego z nas. Jeśli ktoś dotrwał do końca tego artykułu, teraz nie może mówić, że nie wiedział i był nieświadomy zagrożenia.

Artykuł pojawił się także na Kierunkach:

https://kierunki.info.pl/2017/07/radoslaw-zamojski-dlaczego-ludzie-siegaja-narkotyki/

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd