c_400_280_16777215_00_images_news_2017-05-15-patrycja-resel-artykul-kierunki.jpg

Każdy człowiek popełnia błędy – większe bądź mniejsze. Czasami są skutkiem nieprzemyślanych decyzji, bycia w sytuacji bez wyjścia lub zwyczajnej głupoty.

Jednak tego artysty nie da się w żaden sposób usprawiedliwić. Czy kierowała nim żądza sławy, pieniędzy lub władzy? Tego już się nie dowiemy. Nawet jego obecnie żyjąca rodzina wyparła się tego pokrewieństwa. Nic w tym dziwnego, ponieważ  przedstawiany przeze mnie artysta należał do największych kolaborantów III Rzeszy, najbardziej znienawidzonych aktorów dwudziestolecia międzywojennego i głównych wrogów polskiego podziemia.

Igo Sym urodził się 3. lipca 1896 roku w austriackiej miejscowości – Innsbruck,  gdzie spędził najmłodsze lata życia. Tak naprawdę nazywał się Juliusz Karol Sym, a swój pseudonim wykształcił dopiero podczas artystycznych podbojów Warszawy. Pochodził z biednej rodziny z Żywca. Jego ojcem był Polak Antoni Sym, który przez lata trudnił się leśnictwem. Z zamożniejszego rodu pochodziła jego matka, Julia Seppi – z pochodzenia Austriaczka. Igo Sym miał dwóch starszych braci: Alfreda i Ernesta. Po zdobyciu podstawowego wykształcenia dołączył do szeregów armii austriackiej, w której walczył na froncie pierwszej wojny światowej. Zakończenie działań zbrojnych połączyło się w czasie ze śmiercią ojca Syma. Owdowiała Austriaczka powróciła ze swoimi dziećmi do Żywca i postanowiła przyjąć obywatelstwo polskie. Igo Sym po zmianie miejsca zamieszkania wstąpił do Wojska Polskiego i rozpoczął pracę w Banku Gospodarstwa Krajowego. Oprócz tego założył w Żywcu amatorski chór i koło teatralne.

Początkujący artysta tylko raz w życiu był w poważnym związku. Jego pierwszą i jedyną żoną została Helena Rita Fałat. Dziewczyna wywodziła się z dobrego domu, a jej ojcem był bogaty malarz Julian Fałat. Helenie nigdy niczego w życiu nie brakowało, dlatego najprawdopodobniej wymagała od swojego męża jak najlepszych warunków materialnych. Jej partner nie mógł jej ich zapewnić, więc stale narastał między nimi konflikt. W końcu para rozwiodła się, a Fałtówna odchodząc zabrała ich syna Juliana. Następnie wyszła ponownie za mąż i urodziła kolejną dwójkę dzieci. Niestety jej pociecha z pierwszego małżeństwa zmarła na zapalenie opon mózgowych mając zaledwie dziewięć lat. Helena nie mogła pogodzić się ze stratą swojego pierworodnego syna. Niebawem w akcie rozpaczy odebrała sobie życie.

Młody mężczyzna postanowił zrezygnować ze swojego tymczasowego życia i w 1923 roku zamieszkał w Warszawie, która dawała więcej możliwości rozwoju początkującemu artyście. Od początku Sym próbował zostać zauważonym przez producentów filmowych. W tym celu zatrudnił się jako pomocnik realizatorów i rozpoczął studia aktorskie w Instytucie Filmowym Wiktora Biegańskiego. Po dwóch latach niezbyt atrakcyjnej pracy zaproponowano mu angaż w filmie. Był to moment przełomowy w karierze Igo Syma. W 1925 roku wystąpił w Wampirach Warszawy, a następnie w O czem się nie myśli (1926) i Kochance Szamoty (1927). Aktor oczarował widownię melodyjną barwą głosu, urodą amanta, wdzięcznym stylem bycia, sprawnością fizyczną, poczuciem humoru i perfekcyjnie opanowaną umiejętnością gry na fortepianie. Dodatkowo artysta znał kilka języków obcych  i trudnił się zawodem tłumacza. Często pomagał polskim filmowcom podczas negocjacji z zagranicznymi wytwórniami. W końcu został dostrzeżony przez wiedeńskich producentów i zaangażowany w działalność firmy Sachsa-Filmindustrie AG. Igo Sym zagrał w wielu niemieckojęzycznych filmach. Podobno na planie jednego z nich wdał się w romans z najsławniejszą przedwojenną aktorką i piosenkarką pochodzenia niemieckiego – Marleną Dietrich. Sym nigdy nie potwierdził ani nie zdementował szerzących się plotek. Pewnym jest, że domniemana kochanka artysty otrzymała od niego w prezencie piłę  muzyczną. Mężczyzna podczas swoich występów często sobie nią akompaniował, co szczególnie podobało się niemieckiej gwieździe.

Igo Sym po powrocie do Polski otrzymał powitanie od swoich rodaków na miano artysty światowej sławy. Zagrał jeszcze w sześciu polskich produkcjach kinowych (Pałac na kółkach (1932), Szpieg w masce (1933), Przebudzenie (1934), Dyplomatyczna żona (1937), Żona i nie żona (1939), Złota maska (1939)), gdzie głównie wcielał się w postacie drugoplanowe lub epizodyczne. Nieprzychylni Symowi znajomi z branży filmowej twierdzili, że aktorowi zupełnie brak talentu i konsekwencją tego jest pozyskiwanie przez niego jedynie przeciętnej wartości ról. Jednak najprawdopodobniej jego filmografia była tak uboga ze względu na niepełne opanowanie języka polskiego i problemy z poprawną dykcją. Artysta zupełnie nie przejmował się opinią publiczną, którą uważał za przejaw zazdrości. Mężczyzna wierzył w swoje zdolności i dumnie kroczył po salonach Warszawy.

Przedwojenny aktor nie tylko prężnie działał w świecie filmu. Słynął także z  nowatorskich występów na polskich scenach teatralnych. Można go było ujrzeć na deskach Teatru 815, Teatru Malickiej, warszawskiego Teatru Polskiego, lwowskiego Teatru Wielkiego, Cyganerii, Wielkiej Rewii, Starej Bandy, Bandy, Morskiego Oka, Hollywood i Cyrulika Warszawskiego. Podczas swoich przedstawień nie pozyskiwał sympatii publiczności skomplikowaną choreografią czy innymi artystycznymi sztuczkami. Jego numerem popisowym było wybieranie  spośród  tłoczących się widzów jednej z panien i zapraszanie jej na scenę. W trakcie występu Igo Sym śpiewał piosenkę specjalnie dla swojej faworytki, czule spoglądał w jej oczy. trzymał za rękę i na koniec wręczał własne zdjęcie z dedykacją. Kobieca część publiczności oszalała na punkcie wystąpień artysty, w których miała miejsce jego interakcja z widownią. Nazwisko Syma zajmowało czołowe miejsca na plakatach reklamujących kolejne widowiska, ponieważ niesamowicie przyciągało warszawianki.

Nikt przed wybuchem II wojny światowej nie spodziewał się, że ten miły, kulturalny mężczyzna stanie się wielkim wrogiem polskiego światka artystycznego czy nawet całego narodu Polskiego. Aktor nie raz twierdził, że jest patriotą i brzydzi się mową niemiecką. Każdy z łatwością mu wierzył i nie podejrzewał, że za maską życzliwego artysty kryje się prawdziwy potwór. Najprawdopodobniej podczas swoich częstych wyjazdów do Berlina Igo Sym rozpoczął spiskową współpracę z tamtejszymi władzami. Stał się agentem wywiadu niemieckiego, sporządzał tajne raporty i w konspiracji zbierał od swoich przyjaciół informacje o ich poglądach politycznych oraz o ogólnym sposobie funkcjonowania państwa polskiego. Kilka miesięcy później najbliższe towarzystwo aktora przeżyło prawdziwy szok i żałowało każdej spędzonej chwili z tym niehonorowym, kłamliwym człowiekiem, który zdradził najbliższych współpracowników.

W sierpniu 1939 roku Igo Sym został sfotografowany podczas kopania rowów przeciwlotniczych. Należał do Straży Obywatelskiej i jeszcze przez kilka tygodni był uważany przez mieszkańców stolicy za wzór do naśladowania. Podczas obrony Warszawy dzielnie ratował ludzi, którzy zostali ranni wskutek działań zbrojnych. Jednak po kapitulacji miasta pokazał swoje prawdziwe oblicze. Początkowo pracował jako tłumacz w hitlerowskim magistracie i urzędzie rejestrującym pojazdy. Największy zysk przyniosła mu przyjaźń z gubernatorem dystryktu warszawskiego Ludwikiem Fischerem i jego żoną. Dzięki tym znajomościom został wybrany kierownikiem Theather der Stadt Warschau, kina Helgoland i teatru Komedia na Kredytowej. Aktor poczuł się stuprocentowym Niemcem, oddanym władzom hitlerowskim. Niebawem przyjął obywatelstwo niemieckie i z dumą afiszował się po warszawskich ulicach w mundurze sturmbannfuhrera SS. Igo Sym nie obawiał się nikogo, więc bez problemu rozpoczął wprowadzanie własnych agresywnych rządów w polskim światku artystycznym. Jednym z jego najbardziej znanych poczynań była pomoc w schwytaniu aktorki Hanki Ordonówny. Kobieta przed laty partnerowała mu w filmie pt. Szpieg w masce, na planie którego rozpaliło się między tą parą uczucie i chwilowa namiętność.

Igo Sym był obserwowany przez polskie podziemie od początku okupacji. Został przez nie uznany za wroga Ojczyzny. Aktor czuł się jednak zupełnie bezkarny i sądził, że nikt nie jest w stanie naruszyć jego przestrzeni. Swobodnie realizował kolejne punkty swojego zbrodniczego planu. Pierwszym z nich było namawianie polskich aktorów przedwojennych do grania w teatrach jawnych. Stosował w tym celu przekupstwo, zastraszanie lub szantaż. Wielu artystów bojąc się o własne życie lub przyszłość najbliższej rodziny zgadzało się na warunki przedstawione przez Igo Syma.

W 1940 roku znany niemiecki agent otrzymał od samego Josepha Goebbelsa kolejne zadanie do zrealizowania. Musiał nagrać propagandowy film pt. Heimkehr, którego fabuła miała opierać się na wywyższaniu ludności niemieckiej przy jednoczesnym upokarzaniu ludności polskiej i przedstawianiu jej jako zbrodniczej siły. Role okrutnych Polaków miały przypaść polskim aktorom przedwojennej sceny. Igo Sym rozpoczął werbunek artystów do swojego filmu. W tym momencie nienawiść do niego ze strony polskiego podziemia osiągnęła poziom szczytowy. Wojskowy Sąd Specjalny przy Komendzie Głównej Związku Walki Zbrojnej wydał ostateczny wyrok na aktora, który został zatwierdzony przez gen. Stefana Grota-Roweckiego. Należało wykonać go jak najszybciej, ponieważ Sym miał niebawem uciec z Polski i na stałe zamieszkać w Austrii, gdzie czekała na niego posada w wytwórni filmowej. Grupą rozpracowującą aktora był zespół bojowy ,,ZOM” kontrwywiadu Okręgu Warszawa-Miasto Związku Walki Zbrojnej. Na jego czele stał Roman Niewiarowicz, a bezpośrednią realizacją wyroku zajęli się ppor. Bohdan Rogoliński, ppor. Roman Rozmiłowski i kpr. Wiktor Klimaszewski. Rankiem 7. marca 1941 roku cała trójka wdarła się do mieszkania Igo Syma przy ulicy Mazowieckiej. Po odczytaniu wyroku zdrajca otrzymał śmiertelny strzał z broni palnej prosto w serce.

Zamach na Igo Syma wstrząsnął władzami niemieckimi, które ogłosiły żałobę w całej Warszawie. W akcie zemsty hitlerowcy ogłosili godzinę policyjną, zakaz polskiej działalności artystycznej, masowe aresztowania i wywieszenie listów gończych za aktorami podejrzanymi o powiązania z zamachem. Schwytano 118 mieszkańców stolicy. Cztery dni później 21 z nich zamordowano w Palmirach.

Artykuł pojawił się także na Kierunkach:

https://kierunki.info.pl/2017/05/patrycja-resel-zdrajca-ojczyzny-polskiej-scenie-igo-sym/

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!